Komosa ryżowa z cukinią i fasolką szparagową

with Brak komentarzy

 

Komosa ryżowa z cukinią i fasolką szparagową jest wybawieniem dla wszystkich zabieganych i zapracowanych, dla przyjaciół i ich rodzin, dla rodziców i osób, które nie rozstają się ze swoim lunchboxem. Ten przepis zajmie Wam zaledwie 15 minut w kuchni, możecie zrobić go więcej i zostawić na kolację lub na jutrzejszy dzień. Uwielbiam gotować ale także lubię mieć czas na moje ukochane książki lub długi spacer z psiakiem. Dlatego też przygotowuję dla Was proste przepisy, bo wiem jak to jest gdy burczy nam w brzuchu, a my czekamy i czekamy…

Komosa ryżowa jest jednym z moich ulubionych ziaren, inaczej ryz peruwiański ceniona w Ameryce Południowej za zdrowe składniki takie jak białko, antyoksydanty i saponiny; mające działanie przeciwzapalne. Jej rodzima krewna, lebioda jest mało spotykana, ale może warto poszukać smaków naszych dziadków jeśli wolicie lokalne przysmaki. Dodatek cukinii z pastą sezamową tahini wydobywa jej wyjątkowy smak. Cukinia jest odpowiednia praktycznie dla każdego, lekkostrawna, posiada sporą zawartość witaminy C i beta karoten. Nie pozostają też w niej metale ciężkie, ma właściwości odkwaszające, dba o trawienie jelit.

Komosa ryżowa z cukinią  i fasolką szparagową to także piękno zielonych warzyw oczyszczających nasz organizm. Posiada sporo kwasu foliowego i żelaza niehemowego, które w połączeniu z witaminą C z cukinii fantastycznie się wchłania. Fasolka dba także o naszą witalność dzięki wolnym rodnikam, które opóźniają starzenie się skóry. Ponadto przeciwbakteryjne przyprawy nadają wspaniałego żółtego koloru komosie: curry i kurkuma. Do tego odrobina czosnku, pieprzu i soli i gotowe. A gdy dodacie do swojej komosy tahini od serca, tak dużo, że i tak postanawiacie umieścić zdjęcia na blogu, to znak, że gotowanie się udało, a w kuchni pod nogami pewnie majtał się puszysty psiak zwany także odkurzaczem.

A jeśli szukacie więcej inspiracji na dania z komosą ryżową, lub tak jak ja kochacie komosę od rana do wieczora, to zapraszam po przepis na zaprzyjaźniony blog Moniki Rzepki, która na co dzień pasjonuje się odżywianiem i dietetyką. Przepis znajdziecie tutaj: https://odzywialnia.pl/super-lunch-quinoa-marchewka-burak/

Na 2 osoby głodne

czas przygotowania 15 minut

120 gr komosy ryżowej – 1,5 szklanki od serca

400-500 gr – 2 małe cukinie

200 gr fasolki szparagowej zielonej i żółtej

2 ząbki czosnku

1 łyżeczka kurkumy i 1 curry

szczypta soli himalajskiej lub ulubionej i pieprzu

1 łyżka tahini, chyba, że Ciebie poniesie jak mnie to nawet 3

Najpierw przepłucz dokładnie komosę w chłodnej wodzie. Zagotuj wodę około 3 szklanek, 450 – 500 ml. Zagotuj komosę, zajmie to Tobie około 12-14 minut. W tym czasie na dużej patelni o średnicy 26 cm, rozpuść olej kokosowy, pokrój cukinię na cienkie księżyce i uduś ją dodając 1/2 szklanki wody. Zajmie to około 10-12 minut. W garnku zagotuj około 500 ml wody na fasolkę szparagową. Gotuj na wolnym ogniu około 10-12 minut do miękkości. Gdy komosa zagotuje się, dodaj do niej przyprawy, hojną łyżkę oleju kokosowego i sok z cytryny. Cukinie i fasolkę przypraw solą i pieprzem, nałóż na komosę i polej talerze tahini. Gotowe! Mam nadzieję, że będzie Wam smakować.

Regeneracyjne ciastka z komosą i migdałami

with 2 komentarze

 

Regeneracyjne ciastka z komosą i migdałami stanowią świetną przekąskę w upalny dzień pracy. A jeśli upieczecie je dzień wcześniej, możecie cieszyć się nimi rano razem z mlekiem migdałowym. Przyjemność dwa w jednym. Do ciastek użyłam pulpy z migdałów podczas robienia domowego mleka. Ciastka były hitem podczas ostatniego wyjazdu do pięknej Gabrielni w województwie świętokrzyskim podczas “Misja Regeneracja’. Od tego nazwałam moje ciastka. Przygotujecie je bardzo sprawnie, wystarczą tylko 4 składniki i chwila pieczenia. Ciepła po ugotowaniu komosa wprawiła mnie dzisiaj w błogi spokój o poranku.

 

Regeneracyjne ciastka z komosą i migdałami nie są słodkie pomimo zawartości cukru kokosowego, także z powodzeniem możecie zjeść kilka lub zabrać ze sobą do pracy. Ponadto można je zjeść z owocami, dżemem, masłem orzechowym lub owsianką. Wzmocnią Waszą skórę, paznokcie i włosy; dodadzą im blasku dzięki witaminie E. Komosa zaś wzmocni Was białkiem, posiada działanie antyoksydacyjne i antybakteryjne. Zwana także ryżem peruwiańskim, od dawna ceniona w Ameryce Południowej. Uwielbiam jej smak, często dodaję do niej olej kokosowy i cytrynę i zajadam rękoma 🙂

 

Co ciekawe, komosa posiada kuzynów Polsce: komosę białą – lebiodę i komosę wielonasienną. Próbowaliście już? Kolejne na mojej liście marzeń do zjedzenia. Kto będzie piec regeneracyjne ciastka? A jeśli chcecie spróbować tapioki, to polecam te pyszności: Chrupiące ciastka z tapioką Życzę Wam smacznych wypieków.

 

Na 4-5 osób: 20 sztuk
Czas przygotowania: 45 minut z pieczeniem

1 szklanka komosy ryżowej 120-130 gr
1 szklanka mąki ryżowej pełnoziarnistej 120-130 gr
120 gr cukru kokosowego, dodaj więcej jeśli wolisz słodsze
150 gr pulpy z migdałów blanszowanych i nerkowców

 

Na początek ugotuj komosę ryżową, zajmie to 12-14 minut, 5 minut przed końcem, nastaw piekarnik na 160 stopni z termoobiegiem. Zajmie to 5 minut. Do garnka z komosą dodaj pulpę z mleka i cukier. Wymieszaj dokładnie szpatułką i najlepiej jeszcze z ciepłej masy formuj kulki wielkości garści i układaj w okrągłe ciastka. Piecz na najwyższym stopniu piekarnika przez 20-30 minut, jeśli wolisz bardziej rumiane. Ja najbardziej lubię ciepłe, ale możesz po wyjęciu dać im odetchnąć z 5 minut. Smacznego!