Pokochaj Siebie Bezwarunkowo

with Brak komentarzy

 

Osobista historia drogą do szczęścia Dzisiejszy artykuł blogowy jest o zaufaniu Sobie i swojemu najgłębszemu głosowi by wierzyć, że to czego skrycie pragniesz jest dla Ciebie w życiu. Ogromnie się cieszę, że razem ze mną świętujesz nowy 2020 rok! To cudowne przeżycie i czuję spore podekscytowanie tym, czym chcę się z Tobą podzielić dzisiaj. Głęboko wierzę, że osobista historia to także historia każdego z nas i jest świetnym materiałem na książkę. Mam nadzieję, że zobaczysz w niej Siebie i rozwiniesz się by stać się najlepszą wersją Siebie i napisać kolejny rozdział.

 

Jak pokochałam Siebie bezwarunkowo? Droga do pełnej i akceptującej miłości zaczęła się gdy się urodziłam, a może i wcześniej jeśli wierzyć w reinkarnację dusz. Od małego uwielbiałam się przytulać, a będąc wrażliwą dziewczynką potrzebowałam bliskości, ciepła i kameralnej atmosfery. Jako duża dziewczynka zapomniałam o tej wyjątkowej cesze i zaczęłam pracować do utraty sił, myśląc że mam ich nieskończenie wiele. Zdobyłam upragnione dyplomy, certyfikaty i zawód; otrzymałam wymarzone stanowiska w pracy jako trenerka, nauczycielka i lektorka języka angielskiego. Dbałam o wszystkich wokół, ale nie dbałam o Siebie, choć wydawało mi się inaczej. Nie napełniałam Siebie, oddawałam całą energię innym. Wreszcie kilka lat temu zapadłam na candidę i depresję by zauważyć Siebie i emocje, nauczyć się posługiwać Sobą jakkolwiek to śmiesznie zabrzmi. Zmieniłam kompletnie moje życie, zaczęłam się odżywiać fizycznie i mentalnie, a także duchowo. Z tego doświadczenia wyciągnęłam lekcje, że gdy jestem pełna przyjaźni i miłości dla Siebie, to mogę się nimi dzielić z innymi. I tak powstał blog, warsztaty, spotkania z czytelnikami. Czuje i smakuje – Poczuj i smakuj życie holistycznie!

 

Dlaczego posłuchałam mojej intuicji? Intuicja i serce mówiły mi bym wreszcie zadbała o Siebie i wróciła do domu. Bardzo się bałam nieznanego, braku pieniędzy na koncie i opieki firmy. Zrozumiałam, że jeśli jestem pełna wysokiej energii, stoję odważnie przy Sobie, to pomimo strachu i niewiadomej zawsze znajdę rozwiązanie i wsparcie i nigdy nie będę sama. Czasem może to dłużej potrwa, ale ufając i wierząc w swoje możliwości będę mogła tworzyć, to co dyktuje mi serce i to czego pragnę. Przyszło do mnie roślinne odżywianie – weganizm, blog, inspiracja, spotkania z pięknymi ludźmi, wspieranie się poprzez dzielenie swoją unikatową historią. Ale wcześniej były setki badań, rozpacz i kryzys. Dziś wiem, że jak jest kryzys to dobrze. Na jego fundamentach może wzrastać Feniks. Chcę powiedzieć, że jeśli jesteś w tym momencie to w porządku, To normalne, że masz obawy. A nic co rozwojowe i ważne nie wzbudza strachu.

 

Najlepsza wersja dzisiaj Doświadczenia choroby i ból, rozpacz w życiu przyszły do mnie po coś. Życie dało mi niedyspozycję ciała i duszy, co ja teraz mogłam z tym zrobić, co mogłam dać od Siebie by wrócić z powrotem, a może nawet wejść o milion stopni wyżej? Takie pytanie zadawałam Sobie kilka lat temu. Zaczęłam od powolnego i stopniowego słuchania Siebie, tego co potrzebuje organizm w danym momencie. Co go cieszy i co go boli i nieukrywanie tego, odrzucenie maski wiecznie przedsiębiorczej i silnej kobiety w męskiej energii z bólem odcinka szyjnego. Byłam jak taki kobiecy żołnierzyk, nie czułam i nie płakałam. A gdy wreszcie zapłakałam, poczułam się pusta i bezbronna, sama i czysta jak dziecko, które dopiero co się urodziło. Teraz mogłam rysować moją historię na nowo. Dziękuję candidzie i depresji, że mnie odwiedziły. Dziękuję, że doceniłam życie i skontaktowałam się z ciałem. Zaczęłam odżywiać się roślinne po 3 latach stopniowej zmiany, śpiewać, medytować, jogować. Powoli wracałam do Siebie. To nie zadziało się jak pstryknięcie palcami i dzisiaj też czasem borykam się z gorszym samopoczuciem, ale wtedy wiem jak działać. Wiem, że każdy dzień codziennie nie może być na 100% i nie mogę być codziennie pozytywna. I to jest zdrowe dla ciała, wszystkie emocje są ważne do przyjęcia. Dobrze jest być czasem nieprzygotowaną.

 

Zdrowotne wskazówki Żeby było jasne, nie tylko odżywianie pomogło mi się uzdrowić i dzisiaj szeroko się uśmiechać. To cały proces. Dlatego czuje i smakuje – holistyczne podejście do organizmu. Wszystko się łączy i scala jak mówi bliska mi naturopatia. Dlaczego wybrałam roślinne odżywianie, ten termin rezonuje ze mną mocniej niż weganizm. Maszyną, którą jestem była pełna toksyn, bakterii i grzybów. Każdy je ma, ale w nadmiarze mogą nieźle namieszać. Dlatego też po sesjach bioenergoterapeutycznych podjęłam decyzję o wykluczeniu alergenów i zobaczeniu co będzie. I jest bardzo dobrze. A jeśli zagłębić się mocniej, to wpływ na pojazd który prowadzisz ma nie tylko paliwo, ale też jego historia, geny, choroby przodków, twój ognisty temperament, o tak choleryku trzymaj swoje konie w ryzach! Ale wszystko można rozwijać i wzmacniać się w stawaniu najlepszą wersją Siebie, a nie kopią kogoś. 

Dlatego zredukuj lub pożegnaj:

  • hałas, dla każdego to co innego: dla mnie jest to papka medialna, hałas miasta i duże skupiska ludzi
  • smsy i inne messengery, spotkania z kimś na żywo są bezcenne
  • pośpiech i pęd by więcej pokazać i zrobić w minutę, a gdyby tak postawić na jakość i uważność?
  • brak zapachu i smaku: nie tylko w jedzeniu ale też w interakcji z ludźmi, jeśli nie czujesz sytuacji czy osoby, podziękuj za doświadczenie i idź dalej
  • brzydotę, piękno wzmacnia duszę, otwiera drzwi do delikatnego i niewinnego
  • więcej sprzętów i rzeczy, pozwól Sobie na oddech gdy już je przekażesz dalej, odpuścisz trzymania się ich, czy umiesz odpuścić?
  • antybiotyki, działają przeciwko życiu, znam wiele osób które je biorą i ciągle chorują, jestem za uleczeniem w zgodzie z naturą
  • co dodasz do tej listy?

A teraz usiądź w ciszy kompletnej, przejdź się samotnie po lesie, wsłuchaj się w bicie swego serca, dotykaj swoje ciało jak chciałbyś być dotykany. Rozmawiaj ze sobą czule, medytuj lub tańcz szaleńczo, wygłupiaj się i chodź na bosaka po mchu, nie po betonie. Poczuj jak to jest kochać by nie czuć się samotnym! I rób tak jak dyktuje Ci serce, co dla każdego może znaczyć co innego. Informuj i inspiruj ale nie napadaj. Towarzysz w podróży i rozwoju, bądź mentorem i sługą który niesie ogień. Moją intencją jest byś odżywiał się prawdziwie, jadł życie i żył śmiało. Dzisiaj ja też jestem gotowa. Dziękuję, że jesteś i że wysłuchałeś mojej historii. Podziel się swoją historią w komentarzu by wzrastać i dojrzewać, pomagać innym.

A tutaj znajdziesz więcej informacji: Czego nauczyła mnie Candida i Głęboki odpoczynek dzięki depresji

PS: Rok 2019 był dla mnie bardzo intymny i głęboki. Dokopałam się do korzenia by budować przyjaźń, miłość i głębokie relacje. Mam nadzieję, że zdjęcia będą inspiracją. Ciekawa jestem co przyniesie 2020 rok! Pięknego czasu wszystkim!

 

 

Obserwuj na Katarzyna Hryniewicz:

Jestem Katarzyna Hryniewicz. Wspieram kobiety na drodze ku zdrowiu ciała i ducha poprzez konsultacje i warsztaty kulinarne w Warszawie. Ufam, że każda kobieta może czuć się lekko i zdrowo dzięki holistycznemu odżywianiu. Kilka lat temu przeszłam przez depresję i candidę i dziś pomagam Tobie :)