Inspiracja RomAnia KuliNaria

with Brak komentarzy

Bardzo się cieszę, że pierwszy wywiad z Odżywialnia Wam się podobał. Dzisiaj pragnę przedstawić na moim blogu kolejną wyjątkową osobę, która ceni sobie wartości rodzinne i zdrowotne w kuchni i w życiu. Anna Iwanicka – Nowak z RomAnia KuliNaria prowadzi młodą i prężnie rozwijającą się firmę, dla której ważne są bliskie relacje w kuchni i poza nią. RomAniaKuliNaria to pięknie przygotowane przepisy, które sprawią, że poczujesz się dobrze w swoim ciele. Mam nadzieję, że ta rozmowa będzie dla Was inspiracją.

1. Dzień dobry Aniu, spotkałyśmy się tutaj by przeprowadzić wywiad i z tego co wiem, zajmujesz się holistycznie duchem i ciałem. Czym się zajmujesz?

Dzień dobry Kasiu. Jestem właścicielką młodej, rodzinnej firmy, która zajmuje się organizacją spersonalizowanej usługi kulinarnej – private cooking dla radości rodziny, dla sukcesu biznesu i dla zdrowia. Nie bez powodu są to trzy obszary i nie bez powodu w nazwach kierujemy się słowami radość, sukces i zdrowie. Oczywiście „sukces”, każdy ma miarę własnego sukcesu. Ale wspomniane radość i zdrowie dają nam dobrostan. – Pięknie.

2. A jaka jest maksyma życiowa. Ale nie firmy, tylko Twoja?

Żyć w zgodzie ze swoimi potrzebami. A jakie to są potrzeby, jakie trzy potrzeby na przykład?

Tu podejdę do tematu z dwóch perspektyw. Pierwsza, nie jest związana z metodą badawczą, którą się też zajmuję. Gdybym miała powiedzieć spontanicznie to są to: satysfakcja i spełnienie. Ponadto, realizacja wyzwań i celów jakie sobie stawiam. Odnosząc się natomiast do badania, które prowadzę również dla innych osób, jest to analiza motywacji wewnętrznej; co więcej, przeprowadziłam taką analizę dla siebie samej. Wynika z niej, że moją największą potrzebą jest potrzeba wyzwań i ambitnych celów. Dlatego nie bez powodu dziś się z Tobą spotykam. – Świetnie, dziękuję 🙂 Mówimy o celach i ambicjach, to może być wyzwaniem…

3. Jak dbasz o siebie?

Muszę się przyznać, że jestem teraz na sinusoidzie. Chciałabym dbać o mój dobrostan, jednak przypominam sobie o zdrowiu w momentach kryzysowych kiedy ono mnie zawodzi. Kiedy zaczynam źle się czuć, jestem mało efektywna, czuję się zmęczona, znudzona i brakuje mi motywacji. Jak dbam? Między innymi poprzez kulinarne wyzwania, cele, uprawianie sportu, który niestety nie występuje stale w moim życiu. – A jakie to są sporty, jakbyś mogła podzielić się tutaj z nami?

Jednym ze sportów zaraził mnie mój syn, który ma 11 lat, uwielbia jeździć na rowerze. Ja go uczyłam, syn teraz jeździ 50 kilometrów :), a ja już za nim nie nadążam. Ale to też jest pasja mojego męża i to pozwala nam się zbliżyć do siebie. Oboje uwielbiamy kulinaria, razem gotujemy, rozmawiamy o tym. Zauważyłam ostatnio, że pierwszą czynnością jaką robimy razem w ciągu dnia to gotowanie 🙂 I znowu jesteśmy w kuchni 🙂 I taką odskocznią, która pozwala nam się rozwijać to jazda na rowerze, pływanie i czasami bieganie. Sporo tego, świetnie 🙂 dbasz o siebie. Chyba już znasz moje kolejne pytanie:

4. Kto lub co Ciebie inspiruje?

Inspirują mnie piękne miejsca i ludzie, ich różnorodność. W tym upatruję ogromną moc. – Pięknie. Właśnie, mówimy o miejscach, takie pytanie przewrotne troszeczkę, jesteśmy dzisiaj tutaj w kawiarni na Pradze.

5. Czy masz swoje ulubione miejsca w Warszawie? Lub w innym mieście?

Uwielbiam spędzać czas nad morzem. Najlepiej czułabym się w miejscach jeszcze nieodkrytych. Takim miejscem na pewno będzie pracownia edukacyjno – kulinarna w przyszłości. Dobry pomysł!

6. Czy masz swoje ulubione przekąski, które trzymasz blisko siebie w domu, nosisz w torebce i gdy łapie Ciebie głód, to sobie po nie sięgasz?

Taką przekąską na pewno są świeże owoce, łatwo je zabrać ze sobą do torebki. Wybieram owoce sezonowe np. teraz śliwki, tarta ze świeżymi śliwkami. Z uwagi właśnie na wspomniany dobrostan, nowe potrzeby także Naszych Gości, często w domu i dla Gości przygotowujemy dania kuchni roślinnej. Proponujemy, różne rodzaje kasz, ryż a komosa ryżowa świetnie sprawdza się w sałatkach. Wczoraj dla gości przygotowaliśmy sałatkę z pomidorów koktajlowych, z pesto z bazylii, z groszkiem cukrowym. Pycha!:) Na rzymskich sałatach. Staramy unikać się pieczywa pszennego i zastępować je różnymi musami z awokado, białej i czarnej fasoli, hummusem, które sprawdzają się na śniadanie i na lunch albo brunch. Dobrze, że nie jestem głodna 🙂

7. Czy masz swoje ulubione śniadanie, obiad i kolację?

Tak, mam. Na śniadanie wybieram koktajle, których podstawą jest jarmuż i banan. Na lunch preferuję jarmuż lub szpinak i dodaję jajko sadzone. Możemy zjeść to z chlebem żytnim lub grahamem.To skojarzyło mi się z szakszuką? Niekoniecznie. Do jarmużu, w okresie jesienno – zimowym, zawsze proponuję dodawać czosnek dla witalności i siły. Na obiad możemy zjeść makaron, może być klasyczny z suszonymi pomidorami z pesto lub z indykiem. W zimie rekomendujemy trochę tłuszczu i przygotujemy je na śmietanie. – Wspomniałaś makaron. Niektórzy z nas mają delikatne jelita. Jak inny makaron możesz zaproponować? Teraz wypróbowaliśmy makarony z mąki, która używana jest także w kuchni włoskiej, z semoliny. Te są lżejsze. Proponujemy tortelli, ravioli np. z dynią, kurkami i posypane serem Grana Padano. – Rozumiem, że większa ilość warzyw niweluje wpływ makaronu na nasz organizm? Proponujemy przygotowanie takiego makaronu samodzielnie – ręcznie wyrabiając. Ciasto jest wtedy cienkie i delikatne. Taki makaron zalecamy raz na trzy dni, tydzień by dać siłę naszemu organizmowi. – Ja zawsze kochałam makarony i mogłabym żyć we Włoszech i myślałam, nie bo to dużo kalorii, a tu się okazuje, że raz na trzy dni możemy spokojnie sobie zjeść taką porcję. Oczywiście, roku temu trenowałam z trenerem personalnym, także trzymałam zalecenia jak mam się odżywiać. I w tej diecie makaron jest! 🙂 Fantastycznie, to jest świetna wiadomość! Jedno z moich ulubionych pytań:

8. Czy masz swoje codzienne rytuały?

Przyznaję, że mam ale nie są one systematyczne. Co mam na myśli? Poranne wstawanie. Chociaż, podobno istnieją badania, które pokazują, że do godziny 9:00 nie jesteśmy efektywni. Proponuję do tego czasu medytację, wyjście na ćwiczenia jogi, inny sport, może krótki bieg na przykład dookoła bloku. Zapisanie sobie celów na życie z myślą, że mogą się zmienić i czasami wracać do starych zapisków. – Ciekawe podejście, mówisz o zapisywaniu, a prowadzenie dziennika porannego też może pomóc? Tak, ja posługuję się kolorem czerwonym, moje notatniki są tego koloru. Wierzę też w kolory, że czerwony dodaje mocy i sprawczości. Obecnie posiadam już 10 notatników i tam zapisuję moje najskrytsze myśli. To mi bardzo pomaga. A jeszcze wrócę do medytacji. Coraz więcej osób medytuje i to jest piękne. Mam nadzieję, że są dzięki temu spokojniejsi. Czy jakaś konkretna medytacja? Jak długo? Wszystkich technik nie znam. Siadam po turecku i wsłuchuję się w jeden dźwięk przyrody, nie wsłuchuję się w samochody, słucham natury. Medytuję tak 10 minut. Pomaga przy koncentracji i wyborze priorytetów. Uspokaja duszę i łagodzi wnętrze. – Tak i pokazuje jak mogę się poczuć lepiej ze sobą. I działać dla siebie, nie tylko dla innych. Słuszny punkt, bo jeśli nie działamy dla siebie, to nie działamy dla innych. Odnosi się do tego takie ciekawe hasło: dzieci szczęśliwe są wtedy kiedy ich mama też jest szczęśliwa. I jeśli ja nie jestem szczęśliwa, to świat nie jest szczęśliwy. Są ludzie wokół nas. Ja wierzę w energię. – Przekazujemy, czujemy tę energię. Kiedyś myślałam, że warto otaczać się dużą grupą ludzi, obecnie mam inne zdanie. Jeśli czuję, że relacja jest dla mnie toksyczna i nie realizuję żadnej mojej potrzeby to rezygnuję z niej i daję przestrzeń na inną. Jakkolwiek, uważam, że warto uczyć się od innych. Ale w granicach.Zamyśliłam się. To często jest tak, że ta druga osoba nas czegoś uczy ale też wybierajmy dla siebie. 

9. Od czego zacząć odżywienie siebie?

Z pewnością poleciłabym warsztaty kulinarne, prywatnie lub w grupie z moją firmą. Budują wewnętrzny spokój i są świetną okazją na zobaczenie jakie są danej osoby troski i marzenia, cele. Można wtedy zauważyć w jakiej sytuacji się jest, jakie są potrzeby do zrealizowania. Czyli bycie wsparciem i mentorem, a nie nakazywanie komuś. Dokładnie, nie lubię nakazów i ocen. – Myślę, że to bardziej pomaga gdy jesteśmy obok kogoś niż gdy rządzimy. 

10. Jak wyglądałby Twój wymarzony dzień?

Kilka lat temu, ważne było urodzenie syna, poczułam, że mogę marzyć, mam prawo być szczęśliwa. – Co lubisz spełniać, tylko dla siebie? Na którego widok uśmiechasz się? Podam Tobie przykład z ostatnich dni: budzę się o godzinie 7:00, idę pobiegać brzegiem morza, jestem tylko z moimi myślami i szumem morza. Osiągam mój cel: zakładam ile biegnę. Jem pyszne śniadanie razem z rodziną. Rozpoczynam pracę. Jestem długodystansowa. Pracuję siedem godzin. – Siedem godzin non stop, czy robisz przerwę na odpoczynek? Jest przerwa, jeśli jest to praca intensywna to daję sobie przestrzeń na przerwę.

11. Czego uczy Ciebie lub nauczyło to, co robisz?

Dzięki mojej pasji, poznaję różne smaki kulinarne, otwarcie na ludzi i umiejętność  ich słuchania. Lubię rozmawiać i dużo mówię. Dzięki mojemu zajęciu nauczyłam się słuchać innych i  zreflektować się. – I tu pojawia się pytanie: jak słuchać? Byśmy czuli się oboje wsparci? Tak. Ale to jest także związane z uważnością na swoje życie, świat; a jedzenie to też jest uważność. Tak, nawet buddyści mówią o tym, że jak jesz czy cokolwiek robisz…skup się tylko na tym. 

12. Jak dbać o swoją skórę? Czy masz swoje ulubione kosmetyki?

Z pewnością sen, oliwa z oliwek. – Do posiłków czy jako kosmetyk? Oliwa jest dobrym rozwiązaniem na dłonie lub na stopy. Wspieram się też kosmetykami naturalnymi, olejkami, który podobno niweluje zmarszczki wokół oczu 🙂 stosuję także mgiełkę z wody różanej w ciągu dnia. Wracając do oliwy, można prosto wysmarować sobie oliwą dłonie. Dodać cukier brązowy. Świetnym rozwiązaniem jest krótkie wdychanie naparu: w gorącej wodzie parzymy liście limonki Kaffir, które można kupić w każdym centrum handlowym. Wrzątek na chwilę i 3 minuty wdychamy. – Wiesz, ja ostatnio mój poranny kubek z cytryną zastępuję limonką 🙂 To są liście limonki Kaffir, odkryłam ją przygotowując warsztaty kulinarne z sushi. Dodaję teraz je do wody mineralnej i piję w ciągu dnia. Cieszę się, lubię nowe pomysły.

13. Czy jest jeszcze coś, co chcesz przekazać naszym czytelnikom, odbiorcom o odżywianiu o zdrowiu?

Po pierwsze dziękuję za to zaproszenie. Warto uczyć się wdzięczności i przyglądania własnym potrzebom. Realizacji marzeń także kulinarnych metodą małych kroków. – Powoli, krok za krokiem 🙂

Aniu, to wszystko na dzisiaj. Dziękuję Tobie bardzo za rozmowę.

 

Obserwuj na Katarzyna Hryniewicz:

Nazywam się Katarzyna Hryniewicz. Na co dzień, wspieram kobiety na drodze ku harmonii ciała i ducha tak by czuły się lekko i zdrowo. Oferuję roślinne przepisy, holistyczne artykuły, konsultacje, medytacje i warsztaty dedykowane kobietom. Zadbaj o Siebie dzisiaj.