Inspiracja Psychologicznie o rozwoju

with Brak komentarzy

Agnieszka Żmuda psychogia coaching bloger

Agnieszka Żmuda – Psychologicznie o Rozwoju Zawodowym Agnieszka Żmuda jest psychologiem, rekruterem oraz autorką bloga „Psychologicznie o rozwoju zawodowym” zajrzyj tutaj: https://www.psychologicznieorozwoju.pl/, gdzie dzieli się wiedzą i doświadczeniem, by pomóc innym spełniać się w pracy. Od niedawna również jako coach wspiera swoich klientów w zmianie zawodowej i pomaga im odkryć ich drogę. Prywatnie żona oraz mama Oli i Natalki. Z Agnieszką poznałam się na jednej z grup wspierających blogi i umówiłam się na telefoniczną rozmowę na początku lutego. Ani się obejrzałam, a minęła godzina 🙂

1. Czym się zajmujesz?

Moje doświadczenie zawodowe dotyczy głównie zarządzania zasobami ludzkimi, w tym przede wszystkim rekrutacji pracowników i doradztwa personalnego. Podczas urlopu macierzyńskiego, który niebawem się kończy, nie chciałam po prostu siedzieć w domu. Lubię działać i rozwijać się. W ubiegłym roku założyłam więc swój autorski blog, poświęcony – z racji mojego doświadczenia – rozwojowi zawodowemu https://www.psychologicznieorozwoju.pl/ Ponadto od jesieni szkolę się z coachingu. – Cieszę się, że się rozwijasz i starasz łączyć bycie mamą i kobietą pełną pasji 🙂

2. Czym jest dla Ciebie praca?

Wcześniej, pracując na etacie od 8:00 do 16:00, pracę postrzegałam jako po prostu stały element życia czy pewną jego część. Przez czas urlopu macierzyńskiego przedefiniowałam sobie to, co chcę robić. Teraz mam poczucie, że w końcu naprawdę określiłam siebie zawodowo: obecnie to, co robię to sposób na realizowanie się. Widzę w tym ogromny sens i moje życiowe wartości. Widzę w tym siebie. Teraz jest radość! – Zgadzam się z Tobą całkowicie, gdy kobieta robi to, co kocha; promienieje i rozkwita 🙂

3. Jak dbasz o Siebie?

Dbanie kojarzy mi się z samorealizacją, uwagą, poświęceniem sobie czasu. Z tym, by być blisko siebie 🙂 Bycie ze sobą to też zaspokajanie swojej potrzeby ciepła i miłości, a także dbanie o najbliższych. To też zdrowy styl życia. Odkąd jestem w domu mam więcej przestrzeni, by zauważyć moje potrzeby. – Zadbanie o ciało i ducha 🙂 – Tak 🙂

4. Gdzie najlepiej ładujesz energię?

Najważniejsze dla mnie są 3 rzeczy. Po pierwsze spotkania towarzyskie z przyjaciółmi i czas z rodziną. Tak, to duża dawka optymizmu i radości 😉 Po drugie: praca. Teraz praca mnie doenergetyzowuje 🙂 A pracuję obecnie głównie wieczorami – kiedy mam na to po prostu czas. I mimo zmęczenia po całym dniu – chce mi się! I trzecia rzecz: sport! Mówię to z dużym uśmiechem, bo za sportem właściwie tęsknię. Od razu przyznam: nie mam duszy sportowca 🙂 Ale za starych dobrych czasów rower i siatkówka to były dwie aktywności, które bardzo podnosiły poziom mojej energii i po nich zawsze czułam się doskonale  – Cieszę się, że wiesz, co daje ci spełnienie i zadowolenie. Ja też kocham moją pracę, kontakt z czytelnikami. A poza życiem blogowym wybieram jogę, taniec, oddech i zmysłowe jedzenie. Kocham też las i tam często regeneruję siły: śpiewam, śmieję się, krzyczę lub tańczę.

5. Co Ciebie wzrusza?

Wzruszam się często i bardzo. Od kiedy jestem mamą… to jeszcze bardziej 🙂 Wzrusza mnie chyba wszystko to, co dotyczy dzieci. Dosłownie wszystko. I ich łzy i ich śmiech 🙂 W ogóle bliskie mi są sytuacje międzyludzkie – w różnych kontekstach – i one chyba najczęściej wywołują łzy. Ale wzrusza mnie również to, gdy ktoś docenia moją pracę. Gdy słyszę: „Wykonałaś kawał ciężkiej, dobrej roboty”. – Wspaniale! To docenianie Siebie nawzajem jest takim małym podarunkiem życzliwości wobec Siebie, doceniając kogoś, doceniam i Siebie 🙂

6. Jaki jest Twój styl życia?

Obecnie jestem jeszcze na urlopie macierzyńskim. Ale chyba nie jestem „standardową” mamą małych dzieci. Ciągle szukam rozwoju, aktywności. Niedawno skończyłam pisać doktorat z psychologii. Prowadzę bloga, szkolę się, przeprowadzam coaching. Ciągle się uczę. – Rozwijasz swoją ciekawość 🙂

7. Jak się odżywiasz?

Nie mogę powiedzieć, że mam kompletnie zdrowy styl życia, ale staram się dbać o niego. Co jakiś czas robię sobie miesiąc wege – to moja stosunkowo nowa praktyka, ale jest mi z tym bardzo dobrze 🙂 Piję dużo wody – woda to podstawa. Staram się ograniczać też cukier. – Jak Twoje ciało czuje się z cukrem ? – Mój organizm akurat dobrze sobie radzi z cukrem – mam niski cukier. 

8. Czy zabierasz ze Sobą na wyjazd przekąski – jakie?

Kiedyś paluszki czy batoniki. Dziś raczej kanapki i na pewno owoce.

9. Czy masz swoje rytuały?

Dzisiaj moje dzieci zarządzają moim czasem. Moje rytuały, które wcześniej miałam i które mogłabym kontynuować, kiedy mam tę chwilę dla siebie, zastąpiłam innymi rzeczami. Dziś trochę nie mam czasu na rytuały. Tak. Trochę się zmieniło pod tym kątem. – Jak się z tym czujesz jak to powiedziałaś? Z jednej strony – jest to trochę przygnębiające. Ale z drugiej – świadomie z nich zrezygnowałam. To jest kwestia wyboru: wybieram inne rzeczy. Teraz to sobie uświadomiłam. Na co dzień nie odczuwam braku tych rytuałów. Może jestem zbyt pochłonięta innymi sprawami, które też sprawiają mi frajdę i robię je dla siebie :). – Zastąpiły je inne rzeczy. Tak 🙂

10. Od czego zacząć przygodę z pokochaniem Siebie?

To bardzo ciekawe pytanie 🙂 Bardzo ważne jest chyba to, by spojrzeć sobie w oczy i zapytać: „Co jest we mnie dobrego?”. Choć czasem ciężko to zauważyć samemu – te mocne i fajne strony. A to ważne! Poza tym: zaakceptować słabsze strony i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy to rzeczywiście są słabe strony, czy po prostu ja je tak widzę? Odwrócić perspektywę – zadbać o ten dobry głos w głowie, a nie o naszego krytyka. Ważne, by uświadomić sobie, skąd to wypływa, że widzimy w sobie tyle wad: czy ktoś nam to powiedział? Czy ja się z tym zgadzam? Warto przeprowadzić w sobie taką dyskusję i polemikę. Przyjrzeć się temu. – Czyli mocne uziemienie i stanie przy Sobie. Rozmowa, skąd wypływa ta negatywna myśl i że może ona nie jest nasza? Może ktoś nam ją przekazał, wpoił?

11. Co, kto Ciebie inspiruje?

Ludzie. Książki. Jedna z bardziej inspirujących wg mnie to: „Siedem nawyków skutecznego działania” – Stephena Coveya. Inspirujący jest dla mnie też coaching. Bo coaching stoi na pytaniach. A dobre, mocne pytania potrafią zatrzymać, czasem wstrząsnąć, dać do myślenia. W coachingu ważna jest relacja z klientem. To, żeby być autentycznym. Wtedy jest między ludźmi prawda. Można bezpiecznie wyrazić emocje. To jest dla mnie ogromna inspiracja. – To bardzo mi bliskie, sama przez 15 lat prowadziłam szkolenia językowe w dużych firmach i wiem jak ważny jest dobry kontakt z odbiorcą, a jednocześnie spójność grupy i zadbanie o emocje.

12. Co budzi Twój niepokój?

Teraz najbardziej niepokoi mnie… przyszłość naszej Ziemi. Jest tak chyba dlatego, że na wiele rzeczy w moim życiu mam wpływ. Mniejszy, większy – ale mam. A na to, co się dzieje na Ziemi – mój wpływ to taka mikroskala, że nie odczuwam go w ogóle. Smuci mnie to, że nie mamy śniegu… Idziemy w kierunku dwóch pór roku. Te zmiany następują tak szybko! Zastanawiam się w jakim świecie będą żyły moje dzieci… To mnie niepokoi. W jakim kierunku to idzie? – Natura się broni. Tak. – My jesteśmy zwierzętami – ssakami. Czy myślisz o tym? Najtrudniej jest mi w sytuacjach, kiedy ludzie zaprzeczają temu, że to działalność człowieka przyczynia się do tych zmian. Kiedy nie ma przestrzeni na rozmowę. Kiedy jest zamknięcie na… fakty albo… krytyka faktów. – Tak, krytyka i postawa, że wiem lepiej nie wspierają rozmowy, ale też często wynikają z lęku przez zmianą. Ufam zmianom, ale też wiem, że nie należy do mnie zmienianie poglądów innych na siłę, choć czasem to boli i wyrządza krzywdę innym.

12. Kto pomaga Tobie w pracy?

Teraz ta pomoc dotyczy głównie zaopiekowania się moimi dziećmi. Mogę liczyć przede wszystkim na mojego męża, ale i moich rodziców, siostrę. Teraz dużo się dzieje. Za miesiąc zakładam moją firmę. Do tego przygotowuję się do obrony doktoratu – a to też za miesiąc!  – Gratuluję! Duże kroki naprzód 🙂 Jaki temat? „Psychospołeczne uwarunkowania potrzeby poznania u osób o wysokich osiągnięciach edukacyjnych”, ale z uwagi na to, że to nigdy nic nikomu nie mówi, wolę powiedzieć „Potrzeba poznania u osób zdolnych” 😉 – Co się zmieni, kiedy będziesz już mieć doktorat? Powody doktoryzowania się są w moim przypadku czysto ambicjonalne. Lubię ponadto tę akademicką atmosferę. Lubię taki rodzaj pracy. Dlatego zdecydowałam się na doktorat 😉

13. Czego się nauczyłaś będąc psychologiem?

Najbardziej istotne i uderzające na studiach – jak sięgam pamięcią – było to, że o wiele ważniejsza jest empatia na poziomie poznawczym niż ta emocjonalna. Przyjmowanie do wiadomości tego, że ktoś przeżywa jakieś emocje. I mimo, że ich nie rozumiem – szanuję to. Ponadto ważne w empatii poznawczej jest to, że nie oceniam człowieka. Bo nigdy nie wiem, co jest przyczyną tego, że zachowuje się tak, a nie inaczej, Jaką historię w sobie nosi. Przyjmuję, ale nie oceniam. – Kiedy się nie ocenia to pojawia się wolność, lekkość. Tak! – akceptacja.

14. Czym jest bliskość?

Mam taki obraz: moja rodzina blisko siebie. To uczucie kompletnego spokoju. Przepełnienie radością. Po prostu jesteś. -Taka błogość 🙂 Dokładnie! I dobrze jest to ćwiczyć! Jeśli wiesz, że potrzebujesz bliskości – to o nią zadbaj! Zrób pierwszy krok. Przytul się. Powiedz, że potrzebujesz się przytulić. Cokolwiek! – Ktoś może nie być gotowy, ale warto dotknąć drugą osobę. A czasem można ją dotknąć, nie dotykając jej… – To jest bardzo ważne – bliskość 🙂

15. Jak wyglądałby Twój wymarzony dzień?

Nie wiem czy bym wszystko upchała to, co bym chciała! Powiedzmy, że rano ze dwie sesje coachingowe z klientami, po południu spotkanie z przyjaciółmi, potem zabawy z dziećmi, piłka w ogrodzie, dużo śmiechu i ruchu. Lody! No i na koniec dnia zasłużony wieczór przy świecach… – Brzmi cudownie, coś dla Siebie i dla bliskich 🙂

16. Jakie są Twoje najważniejsze składniki w życiu?

Jakie ciekawe pytanie. Jestem zaskoczona! ale bardzo pozytywnie 🙂 Po pierwsze: ludzie. Najbliższa rodzina. Znajomi i przyjaciele. Nauczyciele (a miałam fantastycznych nauczycieli w życiu!) Inspirujący, mądrzy ludzie, przy których można wzrastać i uczyć się od nich. Autorytety. Drugi ważny składnik życia to dla mnie emocje. Jestem bardzo emocjonalną osobą. Bliskie są mi i euforia, i wzruszenie. Ale też złość czy smutek – gdy trzeba się wypłakać. Wydaje mi się, że gdy przeżywa się emocje – to taki czas… dla siebie. Moje ciało i umysł coś mi mówi. Warto to zauważać. Trzecim składnikiem są doświadczenia. Różne, barwne. To doświadczanie kultur i smakowanie życia – O! To bliskie mi 🙂 To, co nas zaciekawia, fascynuje. Podróże. Taniec. – Spotkanie w autentyczności. Taka uważność na życie. Bycie, a nie posiadanie. 

17. Co byś przygotowała dla Twojego gościa na kolację?

Coś z kuchni włoskiej oczywiście – bo to w miarę bezpieczne – większość ludzi przepada za kuchnią włoską 🙂 Może jakąś pastę..? – brzmi pysznie 🙂

18. Jak radzisz Sobie z sytuacjami stresowymi?

Mam ich ostatnio dość dużo: doktorat, szkolenie, pierwsze sesje coachingowe, egzaminy, przygotowanie do własnej działalności gospodarczej. Ale ja jestem zadaniowcem: boję się, ale i tak robię, co mam zrobić. To najlepsza strategia. Niezawodna jak dla mnie 🙂

19. Rozpieszczam Siebie…

Jedzeniem! śmiech 🙂 Słodkościami. Czekoladą <3  – a ja bym dodała pieczone jabłka z cynamonem 🙂

20. Czy jest coś, co chcesz przekazać czytelnikom?

Być blisko siebie. Chcę życzyć tego każdemu. Bo jak się jest blisko siebie to nasze wybory są lepsze, decyzje trafniejsze. Wtedy spełnia się marzenia. Wtedy się niczego nie żałuje. – Tak zaufanie do Siebie daje wolność w życiu i to przekłada się na relacje z innymi 🙂 Dziękuję Ci Agnieszko za wspaniały czas i rozmowę 🙂

Obserwuj na Katarzyna Hryniewicz:

Nazywam się Katarzyna Hryniewicz. Na co dzień, wspieram kobiety na drodze ku harmonii ciała i ducha tak by czuły się lekko i zdrowo. Oferuję roślinne przepisy, holistyczne artykuły, konsultacje, medytacje i warsztaty dedykowane kobietom. Zadbaj o Siebie dzisiaj.