Jak ugotować ziarno sorgo?

with 1 komentarz

Jak ugotować ziarno sorgo? To prosta wskazówka kulinarna dzięki której zadbasz o zdrowe źródło węglowodanów bez glutenu.

Cieszę się, bo dzisiaj pierwszy raz jadłam ziarna Sorgo 🙂 Są pyszne i wspaniale mogą zastąpić węglowodany występujące w ryżu lub makaronie. Od tysięcy lat uprawiane w Afryce, wzmacniają organizm przy problemach jelitowych. Możesz je także spotkać w Chinach. Dodatkowo, są odporne na pleśnie i wydajne w uprawie. Ziarna nie tylko są lekkie, ale też nie posiadają glutenu i mają moc przekazywania dobrej energii 🙂 Co więcej, możesz także kupić je w wersji mącznej i upiec pyszne pieczywo. Ziarno sorgo to same zalety. Polecam je na odżywczy i sycący obiad zamiast makaronu.

Polubiłam Sorgo za szybkie usuwanie toksyn z organizmu:) Po pierwsze, witamina B w nich zawarta opiekuje się układem nerwowym, kojąc mózg. Następnie, mangan, który korzystnie wpływa na pracę tarczycy. Ponadto, chroni przed cukrzycą. Jak ugotować ziarno sorgo? To strzał w dziesiątkę dla mocnego i zdrowego ciała! Szczerze polecam spróbować, jest znakomite. Polecam je z sałatkami i pieczonymi warzywami. Może też spodobać Ci się ten przepis: sałatka z jarmużem i batatami A tego artykułu nie byłoby, gdyby nie moja lektura wspaniałej książki skandynawskich blogerek pod tytułem "Food Pharmacy" - Mia Clase i Lina Nertby.

Na 2 osoby
Czas przygotowania: 30 minut plus namaczanie przez noc

120 g ziarna sorgo
2 łyżki oliwy i soku z cytryny
szczypta soli

Najpierw, nastaw 1,5 szklanki wody na Sorgo. Następnie, gotuj na małym ogniu przez 20 minut. Dolewam oliwę, by ziarna się nie skleiły. Na koniec, dodaj pozostałe składniki i podawaj z sałatkami lub pieczonymi warzywami. Są pyszne, miękkie i sypkie. Na zdrowie 🙂

Gdy sos cieknie po ręce

with 2 komentarze

 

Gdy sos cieknie po ręce to wstęp do radości jedzenia w zgodzie z naturą ze szczyptą przypraw i ferii barw mieniących się potraw.

Uwielbiam jeść, najlepiej gdy sos cieknie mi po ręce igrając z moją ukochaną białą koszulą. Twarz cała umazana szczerzy zęby do słońca. Moja Bratanica ma to po mnie 🙂 Lubię, gdy mogę poczuć jedzenie wszystkimi zmysłami i od stóp do głów, jeść rękoma. Czyż nie jest to jedna z najpiękniejszych dróg na pokazanie miłości do swojego ciała ? Dzięki odżywieniu czujesz się lepiej i możesz kochać, dbać i czule komunikować się z innymi osobami. 

Gdy sos cieknie po ręce to pochwała jedzenia. Oczywiście, geny to jedno, za które jestem wdzięczna, ale dbanie o sprawność  ciała to drugie. Staram się codziennie ćwiczyć jogę choćby 5 minut rano i wieczorem, oddychać i 3 razy dziennie wyjść na długi spacer z psem. Wcześniej trenowałam taniec, pilates i bieganie za autobusem w szpilkach.

W 2014 roku zdiagnozowano u mnie Candidę. Gdy zachorowałam, źle się czułam cała: mentalnie, emocjonalnie i psychicznie. Tragedia osobista, antybiotyki, pracoholizm, perfekcja, alkohol i szybkie jedzenie doprowadziły mnie do tego stanu. Nie miałam siły. Stopniowo uczyłam się, że dobrze odżywiony organizm to też mózg, jelita a co za tym idzie nasze emocje, zachowanie, samopoczucie.

 

Doświadczyłam niemocy całego organizmu w postaci depresji, płaczu i siedzenia non stop w sypialni myśląc o odebraniu sobie życia. Dzięki wsparciu kobiet powoli wracałam do siebie. Zaczęłam czytać o zdrowym odżywianiu, gotować w domu. Stopniowo eliminowałam mięso, nabiał, gluten. Pytałam się siebie czego potrzebuję w danej chwili by czuć się dobrze?

Dzisiaj jestem wdzięczna za tę drogę i nie jest ona ani za krótka ani za długa. Jest moja własna i osobista. Dzisiaj jestem gotowa podzielić się z Tobą moją historią i wspierać Ciebie w byciu Piękną osobą wewnątrz i na zewnątrz 🙂 Życzę Tobie miłej lektury i wspólnej podróży. A podczas przystanków sięgnij po ten kremowy i odżywczy przepis na sycący obiad: curry z ciecierzycą i szpinakiem

Gdy sos cieknie po ręce
1 2 3